Moja pierwsza konsultacja chustowa

Ledwo zostałam doradcą noszenia w chuście, a już mam za sobą pierwszą konsultację.

Nie będę opisywać przebiegu całej konsultacji 🙂

Ale nie zostawię tego też bez żadnego komentarza.

Nie da się nie napisać o czymś co się tak bardzo przeżywało.

Kurs sprawił że moja głowa przepełniona była wiedzą. Miałam dosyć dużo czasu aby się przygotować. Wiele godzin spędziłam na uporządkowywaniu zdobytej wiedzy. Siedziałam do późna w nocy z bardziej doświadczoną Certyfikowaną Doradczynią czerpiąc z jej doświadczenia. Wysłuchując dobrych rad. Zadając mnóstwo pytań które pojawiały się w czasie rozmowy. Dzięki niej mogłam na konsultację pójść przygotowana i zaopatrzona w lalki. Przećwiczyłam wiązanie na zwykłej i profesjonalnej lalce. Moja pierwsza konsultacja chustowa odbyła się dzięki tym lalkom.

Tak na prawdę to co chcę napisać bardzo trudno jest mi ubrać w słowa.

Ale sednem tej konsultacji był jeden moment. Moment który sprawił że się wzruszyłam. Moment kiedy oczy mi się zaszkliły. Kiedy starając się być profesjonalistą powstrzymywałam łezki. To moment kiedy mama pierwszy raz zamotała dziecko. Moment kiedy ja jako doradca na moment zostawiłam ją samą z dzieckiem. Kiedy patrzyła z czułością na dziecko wtulone w nią. To była taka ich chwila. Chwila kiedy pojawiła się niewidzialna więź. Niesamowita więź. Taki krótki moment którego nie potrafię opisać.

Od dawna wiedziałam że chcę uczyć noszenia. Teraz wiem już dlaczego. Wiem jakim niesamowitym doświadczeniem jest obserwowanie tego pierwszego motania.

Bardzo dziękuję wszystkim osobom dzięki którym mogłam tego doświadczyć. Jest ich tak wiele że nie sposób wszystkich wymienić. Niektórzy nawet nie są świadomi tego jak bardzo mają w tym swój udział.

Dziękuję 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.