Krąg Opowieści Porodowych w Śremie

23 marca w całej Polsce kobiety zasiadały w kręgach, aby podzielić się swoimi historiami porodowymi.

Krąg Opowieści Porodowych w Śremie

zorganizowałam wraz z doulą Natalią. Towarzyszyło mi wiele obaw i strachu czy podołam temu zadaniu. Swego czasu miałam okazję uczestniczyć w takim kręgu w Mateczniku. Poprzeczka była ustawiona wysoko. I tu wcale nie chodzi o to aby być lepszym czy mieć lepszy krąg. Chodzi o umiejętność stworzenia tej specyficznej atmosfery. Atmosfery w której kobiety otworzą się i podzielą się swoimi historiami. Nieczęsto są to trudne emocje. Emocje których nigdy wcześniej nie mogły uzewnętrznić. Uczucia o których kiedy chcą powiedzieć usłyszą tylko – ciesz się, że dziecko jest zdrowe; masz to już za sobą czego jeszcze oczekujesz; inni mają gorzej….

Podczas kręgu miałyśmy okazję wyrzucić wszystko to co zwykle zostawiamy dla siebie, bo nigdzie indziej nie możemy o tym opowiedzieć. Nigdzie indziej nikt nam nie przerwie. Nigdzie indziej nie zostaniemy tak zrozumiane.

Również Wiktoria wzięła udział w kręgu. Czułam wielką potrzebę, aby już od najmłodszych lat wciągnąć ją w ten kobiecy krąg. Miejsce gdzie pokazujemy sobie naszą kobiecą moc. Moc dzięki której na świat przychodzą dzieci. Moc którą mamy w sobie i nawet o tym nie wiemy. Moc o której powinnyśmy przypominać swoim córkom. Bo kiedyś to one będą dorosłymi kobietami, świadomymi swojego ciała i swojej wewnętrznej mocy.

Już 5 rok z rzędu

wiele kobiet, w wielu miastach w całej Polsce zasiadło w kręgach opowieści porodowych.

Bardzo wielkim zaszczytem było dla mnie poprowadzenie jednego z takich spotkań wraz z doulą Natalią. Bardzo dziękuję dziewczynom, które podzieliły się z nami swoimi historiami. Dziękuję też dziewczynom, które będąc jeszcze w ciąży postanowiły przyjść i posłuchać. Ten wielki dzień jeszcze przed nimi. Życzę im aby zaufały swojej intuicji, aby pozwoliły aby ta moc którą mają w sobie zawładnęła nimi. Aby ten dzień, był jednym z najważniejszych i najpiękniejszych w życiu. Dziękuję także za udostępnienie nam sali, bo bez tego nie miałybyśmy gdzie się spotkać 😉

2 komentarze

  1. Myślę, że bez względu jak poród przebiegnie.. zawsze jest to najważniejszy dzień w życiu.. Miałam dwa różne porody – każdy z nich skończył się cięciem cesarskim. Pierwszy z nich był przeżyciem traumatycznym, którego do tej pory nie wspominam bez łez cisnących się do oczu.. myślę, że wiele lat jeszcze minie zanim się pogodzę z tym, jak przebiegł poród, a jak mógł i jak mógł się skończyć.. Mimo to był to ważny dla mnie dzień, dzień, który dał mi mojego Pierworodnego Syna.. Drugi poród był zdecydowanie inny – mimo, ze lęk był większy..
    Myślę, że bez względu na to jaki był poród kobiety powinny o nich mówić, aby podzielić się swoimi historiami, może aby oczyścić i wyrzucić z siebie, to, co było złe.. aby to przepracować..
    Myślę, że każdej kobiecie, która rodziła taki krąg jest potrzebny.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.